Pan Kotek był chory i leżał w łóżeczku
i przyszedł kot doktor:
"Jak się masz koteczku?"
"Źle bardzo" i łapkę wyciągnął do niego
Wziął za puls Pan doktor poważnie chorego.
"Poleżysz w łóżeczku.
I nic jeść nie będziesz, kleiczek i basta.
Broń Boże kiełbaski, słoninki lub ciasta".